Jeszcze w 2017 roku, kiedy moje warsztaty z diagnostyki języka przyciągały nawet 50 osób na żywo, jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów była wspólna analiza języków uczestników.
Wszyscy ustawiali się w kręgu i każdy chciał pokazać swój język.
Przyglądałam się im po kolei, jednocześnie pokazując pozostałym uczestnikom, na co warto zwrócić uwagę. Dla wielu osób było to pierwsze spotkanie z diagnostyką języka i pierwsza okazja, żeby zobaczyć, jak bardzo języki różnią się między sobą pod względem koloru, kształtu, nalotu czy struktury.
Największe zdziwienie pojawiało się jednak wtedy, gdy na podstawie samego wyglądu języka potrafiłam wskazać, z jakimi problemami zdrowotnymi może zmagać się dana osoba, chociaż wcześniej nie znałam jej historii.